O kurcze, ale mnie gnaty bolą. To była gra !
Razem z Rychem zorganizowaliśmy dzisiaj mecz piłkarski na starym zapuszczonym boisku obok przytuliska. Trochę było roboty żeby doprowadzić trawę do stanu używalności, ale jakoś daliśmy radę. Nawet dzielnicowy przyszedł i chwalił nas za to co zrobiliśmy – ostatnio coś często do nas przychodzi. Piłkę pożyczyliśmy od chłopaków z sąsiedniego boiska.
Dzisiejszy dzień (oczywiście po robocie) to po prostu piłka nożna i nic się więcej nie liczyło. Moja drużyna zwyciężyła 4:3 i nawet mnie samemu udało się raz strzelić gola, a ostatnia bramka, którą zdobył Rychu, wpadła po moim dośrodkowaniu. W sumie obyło się bez większych kontuzji i raz tylko Stefan, który trenował kiedyś tenis ziemny , wywalił się groźnie po faulu, ale nic mu się nie stało. Szykujemy się wszyscy na Euro 2012.
Teraz grzecznie odpoczywamy i zaraz zacznie się wieczorny poker , który od jakiegoś czasu często króluje w naszym przytulisku. Ot, taki po prostu chłopski, bez jakiś górnolotnych zasad typu Texas Holdem, albo coś….. Maksymalne stawki, to kilka, kilkanaście złociszy…..hehehehe
Podobny temat poruszono:
- chyba wychodzę z dołka….. Kurcze już prawie pół roku bezdomności za mną. Powoli wreszcie coś sie zaczyna układać – pracuję. Jak tak dalej pójdzie...
- wyzysk, wyzysk, wysk !!! No tak, właściciel szrotu zaproponował mi całe 650 zł za pełny etat…..pewnie skoro jestem bezdomny, to można mnie gnoić, ale...
0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.